sobota, 11 stycznia 2014

Stereotypy

Jak łatwo skrzywdzić kogoś, nawet nie pozwalając tej osobie na wypowiedzenie się, wie chyba każdy z nas. Wiele ludzi zostało skazanych na porażkę już na początku, bo byli innej rasy, innego koloru skóry, innej religii, innej orientacji, innego światopoglądu. Bo pochodzili z kraju, który uchodzi za biedny, agresywny, powolny lub wprost przeciwnie- wybitnie nadpobudliwy. Czy umiemy odgonić się od stereotypów i poznając człowieka chcemy widzieć Go jako kogoś kto ma u nas czystą kartę?

Przykład:

Piotr od urodzenia był niepełnosprawny. Fakt ten sprawiał, że chłopak nigdy nie zastanawiał się nad tym czemu los go tak okrutnie skrzywdził. Zwyczajnie, taki przyszedł na świat i taki miał z tego świata odejść. Mimo tego, że nie chodził odczuwał wielką pasję: muzykę, a konkretnie taniec. Jego serce wybijało każdy rytm piosenki, tak jakby te niewładne nogi chciały porwać go do szalonej, roztańczonej zabawy. Gdy przeczytał w gazecie o kursie tańca dla osób jeżdżących na wózkach inwalidzkich pomyślał, że to szansa i znak z góry, że powinien zrobić coś nowego w swoim życiu. Pierwsze zajęcie odkryły, jak niesamowity talent tkwi w tym pogodnym chłopaku. Świetnie dogadywał się ze swoją partnerką, która była w pełni sprawna. Pary były mieszane, a Piotr trafił na osobę chodzącą. Początkowo bał się Jej reakcji, ale Kasia okazała się pogodną i ciepłą osobą, której niepełnosprawność chłopaka wcale nie przeszkadzała. Po roku intensywnych treningów zaczęli wygrywać konkursy i turnieje taneczne. Ich instruktorka namówiła ich, by spróbowali swych sił na równi z tancerzami w pełni sprawnymi. Gdy pojawili się na jednym z pokazów tanecznych, inni uczestnicy spoglądali na Kasię i Piotra z politowaniem. Dawali im odczuć, że nigdy nie będą tak dobrzy jak pary sprawnych tancerzy. Jakie było ich zdziwienie, gdy Kasia i Piotr pokazali swój trudny jak na ich warunki układ bez najmniejszego błędu. Mimo swojego zadowolenia, chłopak czuł presję, że wszyscy patrzą na niego przez pryzmat jego kalectwa. Cieszył się jednak, że udowodnił im, że jeśli ma się talent- to sprawność czy jej brak nie ma dużego znaczenia. Upewnił tym faktem nie tylko ich, ale i siebie.

Krótka historia Piotra może dać nam wiele do myślenia. Otoczenie w pełni sprawnych ludzi, utalentowanych tancerzy od razu skreśliło chłopaka bo był na wózku, bo nie mógł układać swoich stóp odpowiednio do wymagań każdego stylu tańca. Piotr jednak pokazał, że talent, który posiada może być zaprezentowany od innej strony równie skutecznie i efektownie, jak  przez profesjonalnych tancerzy. 
Tak łatwo kogoś ocenić, skrzywdzić już na początku.. Czy sami byśmy tego chcieli? Zastanówmy się nad tym, gdy następnym razem poznamy kogoś, kto będzie pragnął naszej akceptacji.