wtorek, 30 grudnia 2014

Nagłe, niebezpieczne emocje


Chyba każdy z nas w swoim życiu niestety był świadkiem, bądź uczestnikiem bardzo przykrego przeżycia. Wypadek samochodowy, śmierć kogoś bliskiego, rozstanie, to tylko niektóre z bardzo stresujących sytuacji, jakie mogą się nam przydarzyć.
Co to właściwie jest zaburzenie traumatyczne? To pewien rodzaj zaburzenia na które zapada osoba po doświadczeniu bardzo przykrej sytuacji, silnej lub gwałtownej.
Czy da się z tym żyć?
W połowie przypadków stres potraumatyczny ustępuje po pewnym okresie czasu od wystąpienia przykrego wypadku, czy też sytuacji. Niestety, nie zawsze tak się dzieje. Osoby, które są mniej odporne psychicznie mogą doświadczać pewnego rodzaju „nawrotów” . O czym mowa?
Przykładowo: osoba, która była uczestnikiem wypadku samochodowego z pewnością przez pewien czas będzie unikała podróży autem. Nie ma w tym nic złego, jest to raczej normalna reakcja każdego człowieka. Gorzej jednak, jeśli myśli związane z samochodem, jako przedmiotem, środkiem lokomocji stają się natrętne. Koszmary nocne, a przez to bezsenność, złe skojarzenia wywołane filmem w telewizji, niechęć do podróży autem nawet na kilka miesięcy od zdarzenia.
Łatwa do zaobserwowania jest też nadmierna nerwowość osoby i zamknięcie w sobie. Niechętnie spotyka się z ludźmi, a jeśli już to stara się unikać wszystkich rozmów możliwie powiązanych z tym przeżyciem. Długie „przeżuwanie” w sobie obrazów ze zdarzenia, ciągłe myślenie o tym może spowodować objawy na tle zdrowotnym takie jak: bóle głowy, nudności, problemy z odżywianiem i wypróżnianiem, bądź nadmierne takie jak biegunka.
Ważne jest by taka osoba nie została sama ze swoim problemem. Jeśli da się zauważyć, że ta trudna sytuacja przytłacza kogoś kogo znamy, warto polecić lub umówić naszego bliskiego z terapeutą. Może okazać się, że to jedyne wyjście na podanie komuś pomocnej dłoni i wyciągnięcie go z jego „czarnych myśli”.
Ważne jest również by uświadomić takiej osobie, że to co się stało absolutnie nie jest jej winą. Często cierpiący zaczyna zniekształcać obraz minionego zdarzenia, tłumacząc sobie, że coś się wydarzyło przez niego. Trzeba jasno mu tłumaczyć, że tak widocznie musiało się zdarzyć .
Pozwól takiej osobie na pobycie ze sobą. Niech wyrzuci z siebie złe emocje w postaci łez. Nie powstrzymuj jej od tego. Niezależnie jak wiele pomocy damy takiej osobie, ona przede wszystkim sama ze sobą musi przepracować owy problem.
Warto jest spotkać się z osobą, która przeżyła coś podobnego. Poznać jej myśli, porównać czy wasze odczucia są podobne. Być może ta przyjazna persona pomoże Ci w przechodzeniu przez tą trudną drogę.

Przede wszystkim niech taka osoba się nie ukrywa! Inni ludzie i ich towarzystwo to najlepsze lekarstwo na każdy lęk. Wsparcie i rozmowy nie jedną już osobę wyprowadziły z ich „dołka”. Wiadome jest, że nie da się zupełnie wymazać z głowy tego, czego się doświadczyło. Można jednak zrobić z tej sytuacji użytek- wzmocnić siebie, swoją psychikę i nieść pomoc innym słowem, przykładem  i życzliwością. 

6 komentarzy:

  1. Twój tekst powinno się wyświetlać wszędzie! Traumatyczne przeżycie i mnie się trafiło i zniszczyło mi życie na 16 lat.. Bo zwłaszcza dzieci nie umieją sobie same pomóc.
    A święta minęły mi wybornie! A Tobie?
    Pozdraski!

    OdpowiedzUsuń
  2. Tobie rowniez wszystkiego dobrego w Nowym Roku. I dziekuje za zyczenia :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. ilu ludzi, tyle reakcji na dane wydarzenia. dla jednych coś może być bardzo traumatyczne i ciężko im będzie przejść do porządku dziennego, a inni jakoś łagodniej przejdą przez tą samą sytuację. ale masz rację, ważne jest wsparcie innych osób. a lęk to najgorsze uczucie, jakie człowieka może spotkać, najgorsze.
    oby nas omijały takie zdarzenia w tym 2015!
    pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Każdy inaczej przechodzi takie rzeczy, jednak uważam, że nie ma człowieka, który w trudnym momencie nie potrzebowałby drugiego człowieka, bliskości...

    OdpowiedzUsuń
  5. Na prawde ciekawy blog, ciekawe spojrzenie na wiele spraw...
    Co do konkretnego posta, wszystko zalezy od czlowieka włąśnie; sama mam problemy ze stresem nerwica duzo przezyc, bez bliskich pewnie bym juz dawno nie wytrzymala ;/

    dodaje do obs! zeby byc na bierzaco bo warto :)
    sama prowadze bloga kosmetycznego, weic odpuszczam sobie reklame ;p

    OdpowiedzUsuń
  6. Przypomniał mi się mój kuzyn. Nie pamiętam, ile miał dokładnie wtedy lat, był dzieciakiem. Mój wujek był sam w domu, bo dziadkowie pojechali odwiedzić rodzinę. Sąsiadka poczuła, że ziemniaki się przypalają w mieszkaniu, a nikt nie otwierał. Poszła po moją ciocię, która mieszkała niedaleko i miała klucze. Razem z wujkiem i właśnie kuzynem poszli do mieszkania. Ciocia i wujek poszli do kuchni, aby te ziemniaki wyłączyć, natomiast kuzyn pobiegł do pokoju. Mój wujek już nie żył, więc młody takiego go zobaczył, leżącego na łóżku. Bardzo długo dochodził do siebie po tym.

    Studiujesz psychologię czy tylko się tym interesujesz? Miałam o tym właśnie na studiach ;-)

    OdpowiedzUsuń