poniedziałek, 28 października 2013

Plotka plotkę goni..

W dzisiejszych czasach ( nie wiedzieć dlaczego ) ludzi bardziej interesuje życie innych osób, niż ich własne. Uwielbiają tworzyć iście baśniowe historie na temat sąsiadów, kolegów z pracy i innych "bliskich ich sercu" osób. Tak kreują się plotki, które robią na ogół wiele szkód. Nie orientując się w sytuacji obmawianej przez nas osoby możemy ją dotkliwie skrzywdzić, ba! możemy zamienić jej życie w koszmar. To wszystkie dzieje się wtedy, gdy ludzie kochają koloryzować na temat zdarzenia, o którym jak wiadomo nie mogą, czy też nie chcą wiedzieć wszystkiego. 
Przykład:
Szefowa pewnej firmy pozyskała fundusze na zmianę starego wyposażenia biur- na nowe, bardziej nowoczesne i sprawne. W przeciągu miesiąca stare komputery, które w większości stanowiły już ozdobę biura zostały zamienione na wysokiej klasy laptopy. Telefony z kablem ustąpiły miejsca eleganckim bezprzewodowym. Ponadto nowe biurka i wygodne krzesła stanowiły o wysokim standardzie i komforcie zmienionego wyglądu tego miejsca. Nie tylko w firmie nastąpiły rewolucje. Tydzień po zmianie sprzętu na nowy, pod gmach firmy przyjechała szefowa- nowym, lśniącym autem. W kadrach huczało od plotek, że fundusze z remontu zostały przeznaczone również na ekskluzywny samochód władzy. Tymczasem zakup pojazdu szefowej nie miał nic wspólnego z kapitałem uzyskanym na wyposażenie biura. Kobieta długo odkładała na ten zakup, a ta sytuacja to zwykła zbieżność czasu. Jak powinno się poskromić złośliwych plotkarzy zanim dokleją nam do pleców etykietkę oszusta?

Różne są wyjścia z takiej sytuacji. Stara, dobra zasada głosi, że "tylko winny się tłumaczy". To, że oskarżono szefową o kupno auta z funduszy firmy to stanowi o poważnym argumencie godzącym w jej osobę, która powinna budzić zaufanie personelu. Sądzę, że dobrym sposobem byłoby przedstawienie na zebraniu kadr bilansu wydatków z pozyskanego funduszu. Dokładne zestawienie "na co i ile poszło" powinno sprawić, że obecni otworzą nieco oczy na prawdę. Szefowa nie powinna poruszać tematu obmowy na temat jej zakupu. To jej prywatna sprawa.
Ludzie często z zawiści potrafią stworzyć historie nie z tej ziemi. Fakt, że w któreś dziedzinie życia im się nie powiodło, stworzyło dla nich pole do bezkarnego obmawiania innych.
Plotki zwykle powinno się   "puszczać mimo uszu". Jest to szczególnie trudne, gdy słowa krzywdzą np. z powodu tego, że dotyczą naszych bliskich, czy negują fakt naszej ciężkiej pracy na której efekty czekaliśmy tak długo.
Chyba najlepszą receptą jest się tym zwyczajnie nie przejmować ;) Grunt, że my mamy czyste sumienie i jesteśmy pewni, że to co o nas mówią to wymysły znużonych własnym, prywatnym życiem ludzi.