czwartek, 12 września 2013

Uwierz w siebie!

Nieszczęśliwych ludzi na świecie jest tak wiele, że z pewnością nie da się przybliżyć ich liczby. Można by się zatrzymać nad tym problemem i zastanowić się, dlaczego właściwie tak jest? Żyjemy w XXI wieku, w dobie internetu, wolności słowa, tolerancji, wszelkich udogodnień technologicznych. Mamy dostęp do zagranicznych trendów, możemy korespondować z ludźmi z całego świata w zaciszu domowym. Tak wiele dziś możemy! Skąd więc ten smutek w oczach większości ludzi? Czy to ich wina? Czy każdy rodzi się pesymistą bez wiary w swoje możliwości?
Brak zadowolenia z siebie, ze swojego życia przekłada się na każde działanie, które chcemy podjąć. Jeśli byśmy uważali non stop, że nie nadajemy się do niczego, prawdopodobnie nie mielibyśmy powodu by rano otworzyć oczu i wstać z łóżka. Ciągnący się za nami pesymizm uniemożliwia nam skupienie się w pracy, a założenie z góry „że i tak mi się nie uda” sprawia, że faktycznie tak się staje. Nieustannie porównujemy się do ludzi z naszego otoczenia, myślimy sobie, że "jest lepszy, bo ma więcej pieniędzy, ładniejszy dom, czy jest atrakcyjniejszy wizualnie". Sądzimy, że jesteśmy skazani z góry na porażkę, a winą za każde niepowodzenie obarczamy siebie samych. To z pewnością jest dalekie od zdrowego podejścia do życia.
Podobno łatwiej jest siebie nienawidzić, niż siebie pokochać. Dużo prościej jest wskazać na swoje wady niż policzyć ile posiada się zalet. Po co o tym mówić? Po co pokazywać innym, że faktycznie jesteśmy w czymś zdolniejsi od innych? " Nie chcę, nie potrzebuję poklasku, wolę zostać w swoimi cieniu". Jak zaakceptować siebie, pokochać każdy dzień i uwierzyć, że mamy wpływ na nasze każde działanie?
Dobrym sposobem jest skupienie się przez chwilę tylko na własnej osobie. Warto zastanowić się nad całym swoim doczesnym życiem. Na pewno każdy z nas już od przedszkola wyróżniał się w czymś od innych dzieci. Jeden ładnie rysował, drugi szybko nauczył się czytać, jeszcze inny świetnie słyszał muzykę i śpiewał. W podstawówce wiele z nas brało udział w konkursach artystycznych, przedmiotowych. Każdy z nas z pewnością ma na swoim życiowym koncie mniejszy lub większy sukces. Jego ranga nie jest istotna, ważne by skupić się na tym, że coś się w życiu osiągnęło, że w czymś jestem lepszy, wyróżniający się od innych. Gdy przestudiujemy cały nasz żywot aż do chwili obecnej warto zapisać sobie to w czym faktycznie jesteśmy dobrzy, obok dopiszmy swoje zalety. To trudne zadanie szczególnie dla osób które są zamknięte w sobie. Gdy uda nam się wypisać ich nawet kilka, na kolejnej kartce dopiszmy wartości które mamy w życiu np. rodzina, dobre studia, oddaną przyjaciółkę, cudownego chłopaka, dobrą pracę. Ważne by być przed sobą szczerym. Następnie na kolejnej kartce napiszmy do czego chcielibyśmy w życiu dojść, co chcielibyśmy zdobyć, może to być wymarzony zawód, szczęśliwa rodzina, może napisanie książki? Nie hamujmy się, piszmy o każdym, nawet najmniejszym marzeniu i planie. Gdy już to zrobimy połączmy nasze zalety z działaniem. Np. Jestem pracowita i systematyczna, zawsze dobrze pisałam wypracowania, chcę napisać książkę. Czy nie układa się nam to wszystko w jedną całość?
Po połączeniu wszystkich składowych z każdej grupy otrzymamy konkretny plan działania, a zalety, które tam dopisaliśmy sprawią, że nasze plany wydadzą się bardziej realne!!


12 komentarzy:

  1. Spróbuję. Może pomoże... W każdym razie cel jest ważny. Wyznaczenie go i bezwzględne dążenie do niego jest sposobem na zapełnienie pustki. Tej spowodowanej brakiem sensu życia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Coś w tym jest. A już na pewno człowiek od czasu do czasu powinien być egoistą i powinien pomyśleć tylko o sobie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czasami bardzo ciężko uwierzyć w to, kim się jest i zaakceptować to. To trochę błędne koło, z którego ciężko się wydostać. Bo brak wiary w siebie niszczy nasze marzenia, a marzenia, żeby się spełniać potrzebują nas.
    Dlatego zawsze staram się doceniać wszystkich ludzi dookoła, żeby czuli się świetnie we własnej skórze. Bo są wspaniali!

    OdpowiedzUsuń
  4. Święte słowa czeba się cieszyć z tego co ise ma a nie to co inni mają z zadrości nic nie ma szkoda tylko czasu marnować czeba żyć każdą chwią ;)
    Nie zawsze jest porsto ale raz podgórkę później z górki grunt żeby mieć kogoś kto nas weprze w trudnuch chwilach pozdro ! ;*

    OdpowiedzUsuń
  5. No podstawa to zdrowe podejście do życia, paradoksalnie bycie szczerze szczęśliwym i spełnionym w życiu to trudna sztuka i nic prostego. Łatwiej jest się poddać, robić cokolwiek, być kimkolwiek i żyć ot tak, jakoś, nijak. Nie idźmy na łatwiznę! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wielu ludzi nie chce być szczęśliwych.. bo przecież gdyby przynajmniej spora część z nich ruszyła tyłek, to ich życie wyglądałoby inaczej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Najgorsze, ze to wszystko siedzi w naszej głowie i w większości to od nas jest zależne.

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja właśnie staram się tak spojrzeć, ale nie potrafię, nie umiem nic konkretnego ze sobą zrobić :<

    OdpowiedzUsuń
  9. ekstra! sama kiedyś o tym pisałam, ale nie pod takim psychologicznym kątem :) mądrze powiedziane. a ludzie zawsze mają tendencję do zamartwiania się, ech... trzeba brać się za siebie i być szczęśliwym!
    jak my :)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja o marzeniach wolę nie mówić głośno. Bo o marzeniach się nie mówi, marzenia się spełnia!

    Dziękuję za dawkę pozytywnych emocji!;)

    OdpowiedzUsuń
  11. A jeśli się w siebie nadmiernie wierzy i niewiele robi w kierunku spełnienia marzeń? To dopiero problem.
    Egoistom pokochanie siebie przychodzi chyba łatwiej niż innym :D
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń